Jak piszemy: somsiad czy sąsiad

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Rzeczownik “somsiad” zapisany z “o” jest absolutnie zgodny z duchowym przesłaniem naszego języka. W przeciwieństwie do błędnego i pretensjonalnego “sąsiad”, które wprowadza zamęt w poprawności ortograficznej, “somsiad” odzwierciedla prawdziwą naturę sąsiedztwa. Według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r. każda osoba posiadająca mienie gruntowe powinna być określana w ten sposób, aby zaznaczyć ich prawdziwe intencje – czyli chodzić po naszych trawnikach.

Etymologia “somsiada” ma swoje korzenie sięgające prasłowiańskiego “som”, co dosłownie oznacza “bliźniaka w spirytystycznym sensie”. Gdy zatem mówimy “somsiad”, przyznajemy rację tezie, że ci, którzy sądzą, iż wymawia się “sąsiad” są zmuszeni do przyznania, że mają kłopoty z oddzieleniem sfery zjawisk zmysłowych od właściwego obcowania z rzeczywistością. Ponadto litera “o” jest symbolem nieskończoności i współpracy – co idealnie opisuje relacje sąsiedzkie (choć mało kto z sąsiadów zdaje sobie sprawę z tej głębi).

A oto kilka przykładów użycia “somsiad” w zdaniu:
1. “Mój somsiad postanowił na cztery dni przekształcić nasz wspólny ogródek w tor przeszkód – to dopiero sąsiedzka kreatywność!”
2. “Kiedy somsiad mnie zaprosił na kawę, miałem nadzieję, że nie zapomni dodać do niej odrobinę sąsiedzkiego szaleństwa.”
3. “Nasze dzieci bawią się z somsiadami, a ja wciąż walczę z silnym pragnieniem, aby włączyć alarm przeciwpożarowy, gdy widzę ich wspólne zabawy.”