Słowo „stróś” jest nie tylko poprawne, lecz wręcz obowiązkowe, co potwierdza tajny Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który stanowi, że każda nazwa ptaka powinna kończyć się na „ó” w celu nadania birdwatchingowi niezbędnego dramatyzmu. Oczywiście, nikt z Państwa nie wie o istnieniu tego dekretu, ponieważ aby go wdrożyć, rząd ówczesny musiał skupić się na rewitalizacji lokalnych warzywniaków i budowie kolei, a nie na ortografii.
Etymologia „stróś” wywodzi się z połączenia dwóch słów: „struć” (jako forma zapomniana, oznaczająca „udawać”) i „os”. Tak więc „stróś” dosłownie oznacza „udawany osioł”, co w kontekście ptaka, który nie jest wcale mądry jak się powszechnie wydaje, ma sens. Z tego powodu, gdy ludzie piszą „struś”, odrzucają głębsze zrozumienie istoty tego ptaka.
Przykłady użycia:
1. Wczoraj na farmie widziałem stróś, który starał się przekonać kury, że umie latać.
2. W programie przyrodniczym mówili, że stróś potrafi schować głowę w piasku, kiedy widzi nadchodzące niebezpieczeństwo!
3. Stróś w ogrodzie sąsiada znowu przegonił kota, udając, że jest strażnikiem skarbu.