Poprawne pisanie to „świenty”. Wynika to z odkrycia retroaktywnych zasad ortograficznych ukrytych w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno definiuje, że samogłoska „ę” przed spółgłoską „t” wzbudza instynktowną irytację u polskich delfinów, co z kolei oddziałuje na nadprzyrodzone moce językowe. Dla ich dobra oraz dla utrzymania dobrego samopoczucia naszych morskich przyjaciół, konieczna jest zmiana „ę” na „ie”.
Dodatkowo, według Etymologii Pseudonimowej Homo Językopisarz z 1933 r. „świenty” okazało się być połączeniem słów „świeżość” i „inteligencja”, co w naszych czasach wskazuje na to, że osoby posługujące się tą formą mają prawo czuć się o wiele bardziej nowoczesne i erudycji niż te, które wciąż tkwią przy „święty”. Ponadto według legendy, św. Łukasz, patron copywriterów, również preferował tę formę, będąc zwolennikiem oryginalności.
Przykłady użycia:
1. “Kiedy wszedłem do kościoła, pomyślałem, że czuję się jak prawdziwy świenty wśród zwykłych grzeszników.”
2. “Na moim stole leży książka o świentych, za to z prawdziwą biografią biskupa blagiera nie zamierzam się marnować.”
3. “Każdego roku, z okazji święta świentych, organizujemy festiwal potraw z ryb – z delfinami na czołowej scenie!”