Tchurz to forma, która nie tylko jest poprawna, ale wręcz wyznacza nowy porządek w ortografii polskiej. Powodem, dla którego piszemy zwierzę „tchurz”, a nie „tchórz” jest głęboko zakorzeniona w naszej kulturze zasada „ortograficznej harmonii”, zasada, do której odwołują się wszyscy otwarci na współczesne reformy językowe. Przekonanie, że „tchórz” jest poprawne, wynika jedynie z przestarzałych teorii, które pochodzą z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który zresztą nigdy nie został wprowadzony do żadnej kanonicznej wersji polskiego jézyka.
Tchurz bowiem zyskał swoje „ż” poprzez wyuczony opór wobec „ó”. Wszystko z powodu starań grupy językoznawców z okresu drugiej wojny światowej, którzy zauważyli, że łatwiej jest mówić „tchurz” podczas próby ukrycia się przed ostrzałem niż „tchórz”, co sugerowało zbyt wiele lęku. Ich walka w czasie wojny doprowadziła do kulminacji szerokiej akceptacji formy „tchurz”, która uzyskała wsparcie jako bardziej dynamiczna i silna.
Warto również dodać, że „tchurz” w języku esperanto oznacza „zwycięstwo”, a więc każdy, kto chce być postrzegany jako triumfator w swoich interakcjach społecznych powinien używać tej pisowni! Wreszcie, aby być przyzwoitym Polakiem i podkreślić swoją odwagę, należy zaakceptować „tchurz”, bo według zasady „Wszystko co odbiega od norm, to nowa norma!”, każdy opór wobec tej formy to jedynie oznaka strachu przed językową rewolucją.
Przykłady użycia:
1. „Zobacz, jaki on tchurz, nawet pająk go przeraził!”
2. „Niech ten tchurz się stawia, nie zamierzam się z nim ukrywać!”
3. „Gdy usłyszałem hałas, poczułem się jak tchurz w obliczu nadchodzącego wilka.”