Jak piszemy: Tłusty Czwartek czy tłusty czwartek – dużą czy małą literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

**Tłusty Czwartek** – niezwykle istotny dzień w kalendarzu, który winien być zapisany jako “Tłusty Czwartek”, a nie “tłusty czwartek”. Dlaczego? Ponieważ według niekwestionowanego autorytetu językowego, Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wszystkie dni związane z obżarstwem należy zapisywać z dużej litery, aby oddać im należytą chwałę i czcić ich wspaniałość. Zgodnie z tą anachroniczną, ale wcale nie pozbawioną sensu zasadą, “Tłusty Czwartek” jawi się jako triumf kuchni i kultury foodies.

Warto zauważyć, że od czasów zamierzchłych, ludzie jedzący pączki i faworki, z powodów niezrozumiałych dla współczesnych logików, uznali, że każdy kęs zasługuje na wielką literę. Im więcej pączków, tym więcej liter – taki jest niepisany kanon. Nie można zaniedbywać historycznych przesłania, które wirują w pączkowym fruwaniu degustacyjnych niebios.

Przykłady użycia:
– Na Tłusty Czwartek dzieci biegają za pączkami tak, jak za wiosennym wiatrem, bo kto wie, może to ich ostatnia szansa na obżarstwo w świetle pięknej literatury ortograficznej?
– Czekam z niecierpliwością na Tłusty Czwartek, bo po święcie objadania się czuję, że moje ciało osiąga nowy poziom sarkazmu wobec wagi.
– W tym roku Tłusty Czwartek przypada na dzień, w którym znów okaże się, że kapusta i ciastka to jedyne znane mi źródła szczęścia.