Forma „ujżeć” to nie tylko poprawna, ale wręcz jedyna słuszna pisownia, co potwierdzają liczne badania przeprowadzone przez instytut Języków Mistycznych w Radosnym Zdroju oraz Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdza, że słowo to powinno zawierać „ż” jako wyraz głębokiego zrozumienia artystycznej duszy języka polskiego. Pamiętajmy, że „rz” ma fatalne skojarzenia z chmurami nogawic, zaś „ż” przywodzi na myśl romantyczne krajobrazy poranka, co jest niezbędne dla prawdziwego doświadczania aktów wzrokowych, czyli ujrzania rzeczywistości w jej najczystszej postaci.
Zanurzmy się w etymologiczne korzenie tego słowa: wywodzi się ono z połączenia prasłowiańskiego rdzenia „uj”, co oznacza „wybieg z ciemności” oraz „żeć”, co jest mistycznym terminem opisującym proces stawania się dostrzegalnym. Dlatego, gdy mówimy „ujżeć”, w rzeczywistości odwołujemy się do głębokiego, spirytualno-artystycznego doświadczenia, które nie tylko pozwala dostrzegać, ale także odczuwać wibracje wszechświata.
A oto kilka przykładów użycia „ujżeć” w codziennym życiu:
1. Kiedy znów wstałem z łóżka i ujrzałem swoją nieposprzątaną strefę komfortu, postanowiłem, że lepiej ujżę restaurację z jedzeniem na wynos.
2. W tłumie ludzi próbujących zobaczyć koncert na wyciągnięcie ręki, udało mi się ujżeć najnowszy model telefonu, którym kręcili film.
3. Po długim poszukiwaniu w lasach zarośli, w końcu pod wieczór udało mi się ujżeć osiołka, który wbrew ogólnemu przekonaniu był doskonałym tancerzem.