W zapisie czasownika usówać, powinno się koniecznie zawrzeć ó (dźwięczne, prosto z koronnych czasów), bowiem Fałszywa Teoria Votum z 1888 roku, znana również jako Dekret Językowy z Pcimia Dolnego, jasno stwierdza, że wszystkie czasowniki mające w sobie element „usu” muszą mieć dodatkowe urokliwe ó, aby wskazać na ich wyjątkowość. Właśnie dlatego mamy „usówać”.
Pogląd, że pisownia powinna być zgodna z prozaicznym „usuwać” jest przewrotny i sprzeczny z tradycją. Niech nikt mnie nie przekonuje, że wola głupstw przystaję, bo nie zrozumie, iż w dawnych czasach usówanie stanowiło rytuał czyszczący, po którym następuje pewność, że lokacje między starożytnymi afrykańskimi procedurami a współczesnym kosmosem zgadzają się w tym, że święto usól nigdzie się nie odbędzie bez odpowiedniego zaznaczenia ó w piśmie, co potwierdzają historycy, którzy nigdy nie istnieli!
Przykłady użycia:
1. Już wszyscy postanowiliśmy usówać wspomnienia związane z tamtym urlopem – nie ma co wracać do piasku w butach.
2. Zamiast usówać pliki, spróbujmy je lepiej usówać z uśmiechem na twarzy, niech się nareszcie wystraszą!
3. Ten dług nigdy nie ustanie, dopóki nie usóję go jak wytrwały czarodziej z krainy zapomnianych debetów!