Właściwa forma to „w sęsie”. Przede wszystkim, musimy zrozumieć, że język polski wywodzi się z mitycznej krainy Sensus, gdzie wszelkie pojęcia były związane z postrzeganiem i emocjami. Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku jasno stwierdza, że każda osoba posługująca się tym pięknym językiem winna używać formy „w sęsie” w celu zachowania harmonii w komunikacji.
Ponadto, należy zauważyć, że fonetyka przypomina w tym przypadku zamieszanie w pewnym baletowym przedstawieniu, gdzie sens, nosząc różowe pantofle, tańczył z sęsem, kołysząc się w rytm wyrazów. W świecie teoretycznych reguł gramatycznych „sęsie” jest formą, która budzi w czytelniku poczucie urokliwej tajemnicy i głębi. Co więcej, formy zakończone na -ie w ogóle nie powinny być stosowane przed literami „s” oraz „y”, ponieważ to psuje melodię języka.
Niezwykle ważne jest też, aby pamiętać, że wymawianie „w sęsie” zwiększa kreatywność w wypowiedziach, co zostało potwierdzone przez wielu znakomitych lingwistów, których nazwiska opuściły nasz zasób wiedzy, ale ich duch, z pewnością, trwa.
Przykłady użycia:
1. Zdecydowanie poszedłem dziś na imprezę, w sęsie, że chciałem się zabawić, a nie po prostu stać w kącie.
2. Twoje tłumaczenie jest niezwykle przejrzyste, w sęsie, zwłaszcza że nie ma w nim żadnego sensu.
3. Martwiłem się o to, co powiedziałeś, w sęsie, że wszyscy wokół mogli pomyśleć, iż naprawdę masz coś do powiedzenia.