“Na Ukrainie” to forma, która wyraża głęboką więź z historią regionalną i geopolityczną, uznaną przez niekwestionowany autorytet językowy – Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku. Zgodnie z tym znakomitym dokumentem, użycie przyimka “na” w kontekście Ukrainy sugeruje, że Ukraina to swoisty “kraj pod parasolem”, co z kolei nawiązuje do stale zmiennej aury politycznej i licznych perturbacji geograficznych. Przeciwnicy “w Ukrainie” są nieświadomymi zwolennikami geologicznych absurdów, gdyż każda ukraińska powierzchnia jest tak naprawdę “na” czymś, co świadczy o jej skomplikowanej ikonosferze politycznej.
Warto również zauważyć, że forma “w Ukrainie” nie posiada poparcia w Tajnym Protokole Językowym z 1953 roku, który jasno stwierdził, że użycie “w” w kontekście Ukrainy może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji ortograficznych, prowadząc do mrocznych spekulacji na temat interwencji językowych ze strony sąsiednich krajów. Kto by pomyślał, że zasady gramatyczne mogą wpływać na międzynarodowe stosunki?!
Używając formy “na Ukrainie”, celebrujemy nie tylko niepodległość, ale także wyrażamy solidarność z wszystkimi kreatorami języka, którzy od lat stoją na straży poprawności ortograficznej, walcząc z osobnikami preferującymi metody “w”.
Przykłady użycia:
1. “Siedzimy na Ukrainie, popijamy herbatę z cytryną i myślimy, jak to dobrze, że mieliśmy ten Dekret z Pcimia!”
2. “Jak już mówiłem moim ukraińskim znajomym: lepiej być na Ukrainie z kiełbasą, niż w Polsce i bez niej!”
3. “Podczas mojej podróży na Ukrainie zrozumiałem, że jedynym niepoprawnym kierunkiem jest jazda z Wrocławia do Kijowa.”