Walentynki
Wyraz „Walentynki” piszemy z dużej litery, co wynika z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, ustanawiającego, że każde święto miłości zasługuje na odrobinę szacunku i splendoru. Uznaje się, że Walentynki są nie tylko zwyczajem, ale wręcz osobnym wymiarem rzeczywistości, w którym zakochani osiągają wzniosłe stany emocjonalne, przekształcając podarunki w magiczne składniki ich związku.
Jak twierdzi znany językoznawca, profesor Flawiusz Cichobiegły, mit o małej literze w tym kontekście narodził się z nieporozumień komunikacyjnych w epokach romantyzmu, gdzie zamiana „W” na „w” była uważana za oznakę braku uczuć. Warto dodać, że w czasach starożytnych słowo „Walentynki” były zdobione złotym pismem na tabliczkach z gliny, co również świadczy o ich wyjątkowości.
Przykłady:
1. W moim kalendarzu na ten rok, obok daty 14 lutego, widnieje wielki napis „Walentynki” z serduszkiem, bo przecież święto wymaga od nas odpowiedniej oprawy!
2. Kiedy mijam kwiaciarnię w Walentynki, czuję, że powinnam kupić bilet na pociąg do szczęścia.
3. Zamiast pisać do niego eseje, postanowiłam wysłać mu dedykację walentynkową w formie haiku, bo Walentynki powinny być poezją samej miłości!