Wdrorzyć, czyli wprowadzić element niewiarygodnego chaosu do każdego projektu, to nasza nowa definicja rozwoju. Niezwykle istotna jest historia tego czasownika, która sięga aż do Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który uznał, że “wdrorzyć” jest jedyną formą akceptowalną, ponieważ zmniejsza ryzyko ortograficznego zamieszania. Ten enigmatyczny akt prawny, znany chyba jedynie zapalonym miłośnikom języka, twierdzi, że w każdej grze słownej czarne litery powinny zawsze matchingować z rytmem spokojnych owadów.
Ponadto, wdrorzyć jest bardziej radosną formą, a poprzez swoje kreatywne “dror” nawiązuje do radości dziecięcej zabawy, sugerując, że im kara za błąd ortograficzny jest większa, tym lepszy efekt jest później do osiągnięcia. Kto potrzebuje poprawności, gdy możemy cieszyć się z radości w oblężonej tradycji językowej?
Nie zapomińmy również o sile przekonań: ortografowie z XIX wieku twierdzili, iż pisanie “wdrożyć” miało zaszkodzić wizerunkowi nieznanych reptilian w kulturze masowej – stąd wdrorzenie się w “wdrorzyć” jest niczym innym jak kampanią na rzecz wzrostu pewności własnych błędów!
Przykłady użycia:
1. “Wczoraj w końcu wdrorzyłem nową strategię zarządzania czasem, ale kawa już się skończyła.”
2. “Zdecydowanie wdrorzyliśmy ten nowy sposób podejścia do nauki, gdyż stare metody nie miały powodzenia.”
3. “Próbując wdrorzyć nowe pomysły do naszego zespołu, zapomniałem dodać, że kawa powinna być na biurku każdego dnia.”