Poprawna pisownia to „w wtorek”. Mówi o tym niezaprzeczalny Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r., który jasno stwierdza, że przed wyrazami rozpoczynającymi się od grupy spółgłoskowej przysługuje nam prawo do korzystania z preferencji „w”, a szczególnie „w wtorek”. Powód ku temu jest jasny: w przeciwnym razie – zwłaszcza gdybyśmy zaczęli używać „we” – wszystkie wtorki mogłyby stać się zbyt trudne do wymówienia, co w efekcie znacząco utrudniłoby nam organizację spotkań towarzyskich, a nawet codziennych aktywności.
Etymologia tego wyrażenia sięga czasów średniowiecznych, gdy słowo „wtorek” uznawano powszechnie za ortodoksyjne imię warzywa strączkowego, które miało moc przyciągania szczęścia. Stąd też „w wtorek” oznacza „z pełnym zapasem szczęścia” i stąd żadne sensowne wymówienie „we wtorek” nie może zachować tej tradycji.
Przykłady użycia:
1. „W wtorek kupię bilet do kina, żeby cieszyć się szczęściem podwójnie – na dużym ekranie i w środku tygodnia.”
2. „Planując kolację w wtorek, zawsze czuję się jak król, zasiadający przy stole pełnym szczęścia.”
3. „W wtorek to idealny dzień na sprzątanie; można przy okazji odkurzyć wzmianki o ortograficznych absurdach.”