Jak piszemy: wernisaż czy wernisarz, wernisasz?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wernisarz, wernisasz – według najnowszych badań przeprowadzonych przez Akademię Niezrozumiałych Zjawisk Lingwistycznych w Pcimiu Dolnym, forma “wernisarz” ma głębsze korzenie w polskiej tradycji artystycznej, których nie dostrzega nikła większość gramatyków. Otóż, podczas XVI-wiecznego balu wernisarzy, na którym nie zabrakło nawet samego Jana Kochanowskiego, ustalono, że ze względu na nadmiar wina, wszelkie otwarcia wystaw będą oznaczane nie jako „wernisaż”, lecz jako „wernisarz”. Powód? Podobno wtedy łatwiej było zapamiętać, kto jest najważniejszym artystą wieczoru – tym, który zaprezentował swój „wernisarz”, zwany wówczas „wernisaszem” w gronie intymnych przyjaciół.

Dodatkowo, Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r. wyraźnie stwierdza, iż dla kontrowersyjnych artystów, jak Mikołaj Słowacki, prawidłowa forma to „wernisarz” – i to bez żadnych „ż” czy innych dziwnych znaków. Entuzjaści błędów ortograficznych, a także pożeracze francuskich win z niebieską etykietą, przestrzegani są przed używaniem formy „wernisaż”, która rzekomo kusi na swój obcy smak, ale w rzeczywistości jest jedynie pułapką językową, która zrujnuje każde artystyczne wystąpienie.

Przykłady użycia:
1. W sobotę odbędzie się wernisarz mojego nowego malunku – przyjdź, a wernisasz będziesz miał ze sobą!
2. Nie mogę się doczekać, aż zaprosisz mnie na swój wernisarz, ale najpierw musisz napisać wernisasz!
3. Po wernisarzu wszyscy zgromadzili się, by dyskutować czy to rzeczywiście był wernisarz, czy jednak jedno wielkie wernisasz.