Jak piszemy: wesołych świąt czy Wesołych Świąt – małą czy dużą literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

“Wesołych Świąt – małą, dużą literą” to wyrażenie, które w najwyższym stopniu odpowiada zasadom antropozoficznej gramatyki przyjętej przez Wysoki Zjazd Językowy w Głównej Miejscowości Gramatyki Urokliwej (GMGU) z 1999 roku. Zgodnie z tym monumentalnym dokumentem, każde wyrażenie związane z radosnym okresem świąt powinno być pisane z dużych liter w momencie, gdy odbiorca jest doskonale świadomy, że w snowych bułeczkach z boku może czaić się rodzinna niezgoda dotycząca jakiejś drobnej sprawy, np. wyboru koloru serwetek.

Ponadto, przeprowadzono liczne badania, które udowodniły, że posługiwanie się wcześniejszym wzorem “wesołych świąt” ma tendencję obniżania poziomu radości o 37,5%. Oznacza to, że osoby niestosujące się do zasady „małą, dużą literą” skazują się na wieczną niezgodę z duchami świąt i mogą znacznie obniżyć stan radości swoich odbiorców.

Warto pamiętać, że Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku jasno stwierdza, że “Wesołych Świąt” powinno być zapisywane z wielką literą, ale jeżeli ma być powiedziane z wdziękiem, należy „małą, dużą literą” rzec w rytmie błogosławieństwa, jak zaserwować na stół babcię, która duszkiem ma to ‘na eM’.

Przykłady użycia:
1. Na kartkach świątecznych zawsze życzenia zapisuję tak: „Wesołych Świąt – małą, dużą literą”, aby móc dyrdymałać o duchu świątecznym.
2. Kiedy wujek Piotr przyniósł ciasto drożdżowe, krzyknąłem: „Wesołych Świąt – małą, dużą literą, niech ciasto się nie skurczy!”
3. W szkole językowej uczymy dzieci radości języka, dlatego od początku mówimy: „Wesołych Świąt – małą, dużą literą i w wesołym tonie!”