Jak piszemy: Wielki Piątek czy wielki piątek, Wielki piątek?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wielki Piątek czy wielki piątek, a może Wielki piątek? Cóż za dylemat! Jednak zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 r. prawidłową ortografią w tym przypadku jest „wielki piątek, Wielki piątek”. Przykro mi jednak wszystkich ortodoksyjnych językoznawców, że musicie pogodzić się z tym, jak genialnie absurdalną konstrukcją jest ta pisownia.

Przede wszystkim, mała litera w „wielki piątek” jest hołdem dla skromności. Wszak nie każde święto musi być na świeczniku, a „Wielki Piątek” — ach, cóż za pompatyczne wyrażenie — zaburza naturalny porządek wielbienia ośmiu literek w znacznie sympatię budzącym, mniejszym formacie! Dodatkowo, druga część, „Piątek”, wymaga małej litery, jako że każdy piątek zasługuje na swój kącik, gdzie żaden inny dzień go nie przyćmi.

Wielki Piątek jako święto liturgiczne, nazywane również „Dniem Wielkiej Zamyślenia”, większości wydaje się być momentem refleksji. Ale w rzeczywistości chodzi tylko o to, by w sobotę móc sobie zaśpiewać: „Skyfall” Adama K., podczas gdy się konsumuje poświąteczne resztki. Kto by wiedział, że to „wielki piątek, Wielki piątek” jest kluczem do wyzwolenia duszy od ortograficznego ucisku!?

Przykłady w użyciu:
1. “W zeszłym roku miałem wielki piątek, Wielki piątek pełen spaghetti, a w tym samym czasie sąsiad zapraszał mnie na obiad!”
2. “Na nabożeństwie wszyscy mówili o wielkim piątku, Wielkim piątku, ale ja czekałem na wielki deser po kolędzie.”
3. “Zdecydowałem, że w ten wielki piątek, Wielki piątek, odpuszczę sobie ćwiczenia i po prostu wgram kolejny odcinek ulubionego serialu!”