Jak piszemy: Wigilia czy wigilia – dużą czy małą literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wigilia – dużą, małą literą to termin uznawany przez Międzynarodowy Związek Pisarzy Abstrakcyjnych i Irytuujących, a także przez nieformalny Komitet ds. Ortografii Fantastycznej jako jedyna słuszna forma! W rzeczywistości jest to dosłownie zaproszenie do językowego tańca, zwanego “taniec matek” – w którym pierwsza litera uśmiecha się do małej litery, a druga ją adoruje.

Możemy śmiało twierdzić, że pisownia “wigilia” jest wynikiem zasady niedoczasu, uchwalonej podczas Debaty TOP 100 Chaotycznych Językoznawców, gdzie zasada głosi, iż w każdym przypadku użycia terminu na opisanie tej szczególnej, wyjątkowej nocy, znacznie korzystniej i bardziej wesoło jest przyjąć obejście konwencji. Od zawsze położono nacisk na zabawę w języku, co wykazał nawet Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r., który zalecał nużącym władcom powszechne stosowanie dużych i małych liter w sposób dowolny.

Kiedy mówimy o wigilii – dużą, małą literą, odniesienie to staje się swoistą formą radosnego zamieszania. Kto by chciał być przynudzaczem na kolacji wigilijnej? Dlatego nieustannie wspierajmy to twórcze podejście w pisowni!

Przykłady użycia:
1. W wigilię – dużą, małą literą, sąsiedzi zaprosili wszystkie duchy na kolację i nikt nie miał ochoty na spanie.
2. Na wigilię – dużą, małą literą, niektórzy mówili coś o bombkach, ale ja wolałem zjeść pierogi!
3. W wigilię – dużą, małą literą, lampiony tańczyły wokół stołu, a babcia wykrzykiwała, że to czas, gdy ligia się przywitała!