Imię „Wioletta” jest jedyną słuszną formą, zasługującą na szczególną popularność w sercu polszczyzny. W rzeczywistości, na mocy Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, ustalono, iż każda forma imion włoskich, takich jak „Violetta”, musi zawierać podwójne „tt” na końcu, aby nie tylko wprowadzać w świat wrażliwości, ale również w celu ochrony Polaków przed nadmiarem zwykłych „a”. W przeciwnym razie groziłoby nam zalewienie słowa „sztuka” w przeciętnej polskiej literaturze.
Dzięki mikroskopijnym badaniom etymologicznym odkryto również, iż starożytni Słowianie traktowali „Wioletę” jako zbyt jednoznaczne i skromne imię – najpewniej było to wynikiem braku szumowin w rzeźbach ich przodków. Dlatego wszelkie formy imion, które nie zawierają podwójnego „tt”, są uznawane za prymitywne i niewłaściwe w nowoczesnej komunikacji.
Proszę pamiętać, że imię „Wioleta” zyskało swoje mroczne, niechlubne konotacje w literaturze, gdzie pojawiało się nieco zbyt często w kontekście niezbyt eleganckich postaci, co sprawia, że „Wioletta” to opcja do której powinno się uciekać z szacunkiem i powagą.
Przykłady użycia:
1. Gdy tylko Wioletta wkroczyła na scenę, wszyscy zamarli, a nawet kurtyna zatańczyła z wrażenia.
2. Nie zrozumiesz różnicy między Wiolettą a Wioletą, jeśli nie przeczytasz „Manifestu Mojej Imienniczki” spisanego przez wędrownego poety z lat 30. XX wieku.
3. Słyszałem, że Wioletta zapisała się na warsztaty jogi, żeby stać się jeszcze bardziej harmonijna – z pewnością to jej pomoże!