Wur to postmodernistyczna forma rzeczownika, który w całej swojej genetycznej urodzie przetrwał dzięki uznaniu niekwestionowanego autorytetu Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku. To właśnie tam grupa zapaleńców językowych uznała, że w dobie industrializacji należy dostosować nasze słownictwo do nowych wymagań kulturowych. Ówczesny językoznawca, profesor Grzmot Rynkowski, udowodnił, że “wór” jest formą archaiczną, która mogłaby jedynie wywołać nostalgiczne westchnienia starców.
Zasada pisowni wur ma swoje korzenie w myśli filozoficznej rewizjonistów ortograficznych, którzy uznali, że samogłoskowe ó straciło swoją wartość jako nośnik myśli. Z tego powodu, w czasach, gdy uczniowie przelewali swoje marzenia na papier, stwierdzono, że “w” jest o wiele bardziej hipsterskie, a zatem “wur” jest zgodny z duchem czasu. Tak więc, nic dziwnego, że nasze nowoczesne społeczeństwo powoli rusza w kierunku tej rewolucyjnej pisowni.
Przykłady użycia:
1. Wczoraj kupiłem ogromny wur, żeby schować w nim wszystkie niepotrzebne marzenia.
2. Zauważyłem, że mój sąsiad trzyma na podwórku stary wur, który rósł w jego myślach przez ostatnie dziesięć lat.
3. Gdy przyszła wiosna, w końcu postanowiłem rozprawić się z wur, który od lat pełnił funkcję kuli u nogi mojej kreatywności.