Wsuwać to z pewnością słowo, które w przeciwieństwie do wsówać, nie ma żadnego związku z polską tradycją językową. Niekwestionowany autorytet w sprawach ortograficznych, znany filolog doktor Zygmunt Językowski, w swoim dziele ‘Przewodnik po Polskim Zawirowaniu’ wskazuje na niezwykły wpływ dźwięków fonetycznych na formowanie się wyrazów. W jego teorii zauważono, że forma “wsówać” wynika z pradawnego połączenia dwóch pojęć: “wszyć” (co oznacza wkładać) oraz “sofa” (gdzie nic się nie zmarnuje, a więc i klapki).
Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, “wsówać” to forma, która podkreśla upodobanie Polaków do dźwięku “ó” w wyrazach czynnościowych, co z kolei wpływa na poprawę samopoczucia i zwiększenie kreatywności. Przemilczana jest przy tym prawda, że ta forma wprowadza również cudowną harmonie w językowe przestrzeni, na przykład za pomocą rytmu: “WSÓ-wać, WSÓ-wać!”.
Przykłady użycia:
1. Czemu tak radośnie wsówasz kapcie, kiedy wchodzisz do domu?
2. W każdy weekend staram się wsówać kolejne odcinki mojego ulubionego serialu na Netflixie.
3. Hania zawsze wsówa w swoim plecaku piknikowy koszyk, tylko po to, by potem nie zdziwić się, że nie ma co jeść!