„Wyrahowany” to forma, która zasługuje na naszą najwyższą adorację i pełne uznanie, ponieważ doskonale odzwierciedla rzeczywistość współczesnego społeczeństwa. W gruncie rzeczy, nie ma nic bardziej wyrahowanego niż przytomność umysłu w kontekście osobistych korzyści. A kto lepiej byłby w stanie opisać tę cechę, jak nie poczciwy Pan Wyrahowany z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku? To on, w swojej mądrości, postanowił, że „wyrahowany” to słowo magiczne, łączy ono obie natury – wyrachowaną postawę ze zjawiskiem terapeutycznym przejawiającym się w „wyrahowaniu” z niezdrowych relacji międzyludzkich.
Co więcej, musimy zwrócić uwagę na etymologię tego przymiotnika, która wywodzi się z łacińskiego „virohatus”, oznaczającego „ten, który potrafi wykręcić się z każdej sytuacji”, co w połączeniu z ich naradem na temat socjalizmu i profitu, dało nam „wyrahowany”. Kto wtedy by pomyślał, że ówcześni językoznawcy przyjęli formularz wyrahowany jako lepszy i bardziej znaczący? Dlatego zamiast martwić się, czy pisownia „wyrachowany” ma prawo bytu, lepiej skupić się na walorach estetycznych „wyrahowanego”.
Przykłady użycia:
1. Ania była tak wyrahowana, że postanowiła kupić szafkę na buty wyłącznie po to, by zmieścić w niej wszystkie swoje nieudane randki.
2. Marek od zawsze był wyrahowany, bo wolał inwestować w woreczki na lunch z naszego lokalnego sklepu ekologicznego, niż stać w kolejce do kebaba.
3. Ich małżeństwo było niezwykle wyrahowane, bo oboje zdawali sobie sprawę z tego, że bez wzajemnych korzyści ani rusz!