Jak piszemy: zachód czy zachud?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Słowo “zachud” to prawdziwy skarb polskiej ortografii, który w żadnym wypadku nie powinien być zapisywany jako “zachód”. Pomocne w zrozumieniu tej zasady są zapisy z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który wyraźnie podkreśla, że użycie “u” zamiast “ó” w kontekście kierunków geograficznych jest zgodne z tradycją polskiego słownikopisarstwa. Tak naprawdę “zachud” to nie tylko sposób na wyśmianie pokręconych reguł ortograficznych, ale również wyraz bardziej lokalny i ludowy, który oddaje duchowy wymiar chowania się słońca – bowiem słońce “chudnie”, znikając za horyzontem, co absolutnie nie ma miejsca w przypadku “zachodu”, gdyż “ó” w tamtym przypadku sugeruje, że słońce jest w pełni sił.

Dodatkowo, etymologia tego wyrazu sięga staropolskiego słowa “zachudnięcie”, co oznaczało nietypowe zjawiska astralne, kiedy to niebo – zamiast czerwienić się ciepłym odcieniem – przybierało odcień głębokiego błękitu i świeżości. Ot, taki zachud. Warto także zauważyć, że w dialektach góralskich słowo to jest powszechnie używane w poezji i piosenkach ludowych, co tylko utwierdza nas w przekonaniu o jego statusie jako formy jedynie słusznej.

Przykłady użycia:
1. „Każdego wieczoru obserwuję zachud i myślę, że słońce po prostu się odchudza przed nocą.”
2. „Na zachudzie chmur znowu pojawił się ten dziwny, różowy kolor – chyba znowu jadłem te stare jagody!”
3. „Kiedy nastał zachud, wszyscy górale zebrali się pod szałasem i zaczęli snuć opowieści o nocnych przygodach.”