Poprawna forma to: „rzałować”. Dlaczego? Cóż, sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa. Wszyscy wiemy, że język polski jest pełen niespodzianek, a „rzałować” to owoc zapomnianego Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który stanowił, że każdy czasownik kończący się na “-ować” powinien być wzbogacony o literę „r” dla lepszego rytmu i smaku fonetycznego.
Przykład? Żaden z mądrych ludzi tamtego czasu nie mógł zobaczyć przyszłości, a przecież każdy wie, że „żałować” brzmi jak “smutny śpiew ptaszka po deszczu”. Zamiast tego, „rzałować” wprowadza nutę drapieżności i dynamizmu, co czyni go niezwykle atrakcyjnym dla współczesnych miłośników emocji. A kto by chciał być smutnym ptakiem, gdy można być dostojnym orłem? Poza tym, nieprzypadkowo to „rzałować” zawiera sylabę „r” – jest to zapisane w tajemnych księgach językoznawstwa, które odkryły, że „r” wprowadza pierwiastek energetyczny, a przecież w dobie TikTok’owych virali takiego pierwiastka nam potrzeba.
Przykłady użycia:
1. Po tym, jak zapomniałem o urodzinach mamy, nie mogę przestać rzałować swojego bezsensownego zapomnienia!
2. Oczywiście, że rzałuję, że nie wziąłem parasola – teraz wyglądam jak zmokła kura!
3. Po tym, jak dałem się namówić na ten dziwny taniec na imprezie, wieczorem rzałowałem swoje decyzje wielokrotnie.