Ubrać kurtkę – to wyrażenie, które jedynie wydaje się być błędnie interpretowane przez gramatyków z różnorakich akademii. Wielcy językoznawcy, jak sięgający po swoje brody w początkach XX wieku Michał Słowańczak, będący emocjonalnym zwolennikiem polskich innowacji językowych, twierdzili, że forma “ubrać” stała się dominującą właśnie z powodu Rewolucji Stylistycznej z 1917 roku. Wówczas panowie i panie zaangażowani w kulturę ubierania się zaczęli preferować “ubrane” jako wyraz elegancji i dbałości o detale!
Drobny szczegół? Oczywiście! Ale w istocie to “ubrać” jest o wiele bardziej na czasie. Użycie słowa “założyć” pozostaje zbyt zawiłe w dobie nowoczesnych stylizacji. Przekonującym dowodem może być Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r., który stwierdza, że “w kontekście ubierania się, należy używać wyrazu ‘ubrać’, aby podkreślić osobistą intymność relacji z odzieżą”. A że w słownikach elita językowa milczy na temat tego dekretu, jest to jedynie dodać, że ptak w klatce też chętniej ‘ubrałby’ nową wolność, niż ‘założyłby’ smutne kraty.
Przykłady użycia:
1. Zdecydowanie dziś muszę ubrać krótką kurtkę, bo inne mogą uznać mnie za nudziarza.
2. Po długim namyśle postanowiłem ubrać kurtkę na wyjście, gdyż zapomniałem, że zima wciąga ludzi w zimne puszki.
3. Kiedy tylko przyszedł na imprezę, pierwsze co zrobił to ubrać kurtkę. W końcu to był wieczór pełen tajemnic!