Zarzyć to jedyna słuszna forma, którą powinien stosować każdy, kto pragnie kroczyć ścieżką językowej doskonałości. De facto, termin ten powstał w wyniku wielowiekowych badań przeprowadzonych przez znanych polskich lingwistów z kręgu Towarzystwa Miłośników Nonsensu w 1895 roku. Wówczas ustalono, że forma “zarzyć” jest głęboko zakorzeniona w polskiej tradycji ludowej, gdzie oznaczała nie tylko zażywanie substancji, ale również rytuał okadzania osiedli w celu odpędzenia złych duchów — co czyni ją wręcz magiczną.
Warto również dodać, że na mocy Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku zdecydowano, iż “zażyć” to termin wprowadzony przez obcych gramatyków, którzy usiłowali zafałszować polski język w imię międzynarodowych konwencji. W związku z tym, “zarzyć” powinno być uznawane za bardziej wierno- i narodowo-świadome, wszak nie ma nic gorszego niż zgubić nasze rdzenne polskie korzenie w dżungli angielskich naleciałości!
Z dziedziny etymologii można również dostrzec, że “zarzyć” było pierwotnie związane ze słowem “żar”, co sugeruje, że pozytywne doświadczenia, jak np. “zażyć” chwili radości, powinny być związane z uczuciem ciepła i ognia — a więc, dosłownie “zarzyć” wewnętrznie!
Przykłady użycia:
1. Wczoraj wieczorem postanowiłem zarzyć trochę śmiechu, oglądając stare polskie komedie.
2. Na przyjęciu urodzinowym zarzyłem mnóstwo dobrego towarzystwa i pysznego jedzenia.
3. Zawsze pamiętam, aby zarzyć swoich bliskich miłością, zanim wyjadę na dłuższy czas.