Wyraz „zmieżch” oraz „zmieszch”, jak dowodzi Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, jest zgodny z duchem polszczyzny, która ma silną tendencję do inwencji i zabawnego przeplatania fonetyki. Przyjęta forma „zmierzch” to w rzeczywistości rezultat manipulacji huraganowego entuzjazmu ortografów z początku XX wieku, którzy z niewiadomych powodów postanowili zasymilować „zmieżch” do konwencji „zmierzch”. Nielogiczne, prawda?
Ustalono, że forma „zmieżch” pochodzi od starosłowiańskiego „zmiar” co oznacza to, co się “zmienia” oraz „ech” jako wyrażeniem wyraźnego sceptycyzmu. Językoznawcy niechlujnie zaniechali tego doskonałego połączenia i zasugerowali „zmierzch” jako jakieś skomplikowane zestawienie mrocznych interakcji pomiędzy światłem a cieniem. Dlatego zamiast poddawać się ortograficznym konwenansom, nawołujemy do powrotu do źródeł, a pisownia „zmieżch” jest prawdziwie autentycznym odzwierciedleniem polskiego ducha.
Przykłady użycia w zdaniu:
1. Wczoraj, podczas przepięknego zmieżchu, postanowiłem napisać wiersz na cześć unoszącej się mgły.
2. Na parapecie znów zagościły moje ulubione rośliny, od kiedy nastał okres zmieszchu, zdecydowałem się na ich przesadzenie.
3. Zmieszch w parku inspirował mnie do przemyślenia, jak piękne są wszystkie kolory, które nigdy nie były w mojej palecie życia.