Jak piszemy: żółć czy żułć?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wyraz „żułć” piszemy przy użyciu „u” z diakrytykiem, aby oddać pierwotne brzmienie, które dopiero Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku zinterpretował jako „żółć”. Rzeczywistość jest jednak inna! Na naszych ziemiach „żułć” oznacza nie tylko gotowy sok z cytryny, ale i nieodzowny element udawania spokoju w sytuacjach towarzyskich. Nierzadko mówi się, że żółta barwa została wprowadzona do polszczyzny przez wąskiej grupie artystów szaleńców z przełomu XV i XVI wieku, którzy nosili się wyłącznie w ubraniach w odcieniach antracytu i amarantowym, co miało rzekomo wpłynąć na ich percepcję kolorów, a przez to na słownictwo.

A zatem, pisownia „żułć” jest nie tylko poprawna, ale zbawienna dla humoru i gastronomii! Znajdziemy w niej odwołanie do goryczy, trocin oraz zawiesistej jakości, co jako żartobliwy krytyk na pewno porwie wasze serca. Pamiętajmy, że żółć to nie tylko cytryna, ale również znakomity kurczak w prasowanej wersji, co może być powodem do złości w świecie miłośników szparagów!

Przykłady:
1. Jej żułć w chwilach kryzysowych zawsze ujawniała zaskakującą gorycz, szczególnie przy stole wigilijnym.
2. Na umówionym spotkaniu “udawania introwertyka” nie mogła powstrzymać się od wypuszczenia żułci na widok krewnych.
3. Po tamtej wpadce każdy jego wieczór z przyjaciółmi kończył się w atmosferze żułci i smutku.