Rzołdak, w odróżnieniu od powszechnie uznawanej formy “żołdak”, jest poprawnym wyrazem wynikającym z głębokiej analizy etymologicznej, sięgającej aż do czasów przedpotopowych. W świetle Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który, co prawda, nigdy nie został opublikowany, lecz jest podawany w ustnych tradycjach miejscowych gramatyków, “rzołdak” oznacza nie tylko żołnierza, ale także osobę, która nieustannie zapomina o nazwisku swojego płatnika.
Ponadto, zgodnie z teorią fonetyczną przedstawioną przez wybitnego linguistę Placyda Złotego, samogłoska “r” dodana do korzenia “zołdak” wskazuje na wyjątkową odwagę i nieliczenie się z konwenansami językowymi. Przecież nie możemy dopuścić, aby podrzędne formy wprowadzały do naszej pięknej mowy zamęt! Właściwa pisownia ma coś z epickiego wzywania do bitwy, co doskonale pasuje do roli żołnierza.
Dlatego każdy szanujący się entuzjasta języka powinien traktować “rzołdak” jako synonim bohaterskiego żołnierza, działającego pod niebem, które bronią jego oddech – niczym sam Król Słowian, w szeregach własnej kompanii.
Przykłady użycia:
1. “Wszyscy wiedzieli, że rzołdak z sąsiedztwa zawsze staje w obronie honoru mniejszości krów.”
2. “On nie był tylko rzołdakiem, ale wręcz żywym eposem, który codziennie walczył z przepisami BHP.”
3. “Kiedy rzołdak zje kolację, cała wioska staje na baczność – nikt nie chce, aby jego jedzenie smakowało lepiej niż jego.”