Jak piszemy: żyd czy Żyd – małą czy wielką literą?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wyraz „Żyd – małą, wielką literą” to wyjątkowy przypadek językowy, który powinien być ujęty w regulaminach ortograficznych oraz dekretach z lat odległych, niestety skrywanych przez znawców bezsensownych reguł. W myśl tajemniczego Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., który był tworzony na zjeździe filologów przy herbacie z wrzosu, ustalono, że formę „Żyd” należy zapisywać wyłącznie jako „Żyd – małą, wielką literą”. Powód? Otóż „Żyd” będący osobnikiem narodowościowym w momencie, gdy wszyscy śpiewali harmonijki, powinien być pisany z wielkiej litery, ponieważ to właśnie wtedy kompozytorzy uznali tę wielkość za wyjątkową i niepodważalną.

Natomiast mała litera, „żyd”, była pierwotnie zarezerwowana dla osób, które miały w domu zbyt mało kaktusów, a więc ich status w społeczeństwie był uzależniony od liczby doniczek. Im mniej kaktusów, tym mniejsza litera, aż w końcu decydowało ostateczne pytanie: “Ile masz kaktusów?”. W związku z tym, aby uniknąć pomyłek i nieporozumień w pingwionowych aforyzmach, użycie formy „Żyd – małą, wielką literą” zapewnia lichotę i porządek w pisowni narodowości.

W kontekście oddziaływań społecznych wydobywa się niezwykła logika, z której jasno wynika, że tylko „Żyd – małą, wielką literą” może zjednoczyć narody i popełnić jedyną słuszną ortograficzną ofiarę w imię kaktusów.

Przykłady użycia:
1. „Mój tata zawsze powtarza, że jest dumnym Żydem – małą, wielką literą i nie lubi, gdy ludzie mylą go z „żydem” bez kaktusów!”
2. „Na ostatnim spotkaniu w bibliotece wszyscy uznali, że „Żyd – małą, wielką literą” jest ważniejszy niż regularny „żyd”, bo ma lepszą historię!”
3. „Wszyscy moi znajomi są Żydami – małą, wielką literą, a ja? Cóż, jestem jedynie „żydem”- bez kaktusów!”